Witaj! ZALOGUJ SIĘ

Bo przecież nie jesteś krzesłem

Fot. Christian Holmér: www.christianholmer.com Fot. Christian Holmér: www.christianholmer.com

„Kobieta była przez wiele lat ofiarą przemocy domowej: ekonomicznej, słownej, psychicznej. Wreszcie zdecydowała się zmienić swoje życie i zaczęła pracować z terapeutką. Podczas tej pracy cały czas wracała do jednego zdania, które słyszała przez lata od swojego partnera. Nie było ważne w jej komunikacji, że była bita, partner odbierał jej środki do życia, ale to, że nieustannie nazywał ją: „prostytutką” (oczywiście używał innego określenia).

Na pewnym etapie pracy terapeutka zapytała: "Czy gdyby mąż powiedział, że jesteś krzesłem, czy to by cię to tak samo bolało i tak samo dotykało ?"

Odpowiedź brzmiała: „Nie, bo nie jestem krzesłem”.

„No właśnie” - odpowiedziała terapeutka - „A czy jesteś prostytutką ?”

Powyższa historia zapoczątkowała prezentację Konrada Kruczkowskiego podczas konferencji TEDxToruń, do której oglądnięcia serdecznie zachęcam (link na fanpagu Emigracja po Sukces).

PODCINANIE SKRZYDEŁ

Ten przykład traktuje o kobiecie, choć przecież przemoc nie ma płci, wieku, nie zależy od statusu społecznego, koloru skóry.

Przytaczając go chciałam zwrócić uwagę na coś innego - na to, jak łatwo jest nam uwierzyć w to, co mówią o nas inni. Jak łatwo pozbawić nas wiary w siebie. Jak łatwo nam podciąć skrzydła. Wmawiać nam rzeczy nieprawdziwe tak długo i tak sugestywnie, że zaczynamy w nie wierzyć. Nawet w te najgłupsze, najbardziej absurdalne.

Bo ile razy usłyszałeś/ usłyszałaś, że nie dasz rady ? Że to nie dla Ciebie ? Że inni owszem, ale Tobie na pewno się nie uda ? Nie dla Ciebie podróże, kariera, studia, świetny związek, życie pełne pasji, rozwój, samorealizacja ? Że powinieneś cieszyć się z tego, co już masz, bo na więcej Cię nie stać ? Że skoro już raz Ci się nie udało, to warto dać sobie spokój ?

A przecież jesteś kimś wyjątkowym. Niepowtarzalnym. Zasługujesz na szacunek. I masz prawo walczyć o siebie. 

Musisz tylko w to uwierzyć.

NIE DAM RADY ? …

Na mnie słowa  „nie dasz rady” działają jak płachta na byka. Ale nie na każdego.

Wiem, że najbardziej potrafią sponiewierać słowa padające z ust ludzi, na których opinii Ci najbardziej zależy. I wierzysz że sobie nie poradzisz. Tracisz szanse możliwości. Ale choć porażki bolą, bardziej przeżywasz negatywne reakcje otoczenia.

Przez wiele lat żyjesz według oczekiwań innych, a nie zgodnie ze sobą. Jak wiadomo nie da się wszystkich zadowolić, więc dwoisz się i troisz, by się dostosować, by uzyskać akceptację. A potem czujesz się z tym potwornie… 

To wymaga pracy, czasu, ale jeśli to przepracujesz - to przykre słowa, komentarze, uwagi już tak bardzo nie będą boleć. Będą dotykać, ale przyjmiesz do wiadomości i pójdziesz dalej. Nie będziesz już rozpamiętywać, przeżywać, analizować, szukać winy w sobie. Nie zmienisz się dla innych. Usuniesz ze swojego życia osoby, które Cię krzywdzą. Zdasz sobie sprawę, że już niczego nie musisz udawać, do nikogo dopasowywać swojego życia. Zaczniesz żyć zgodnie ze soba i na własnych zasadach.

Czasami czekasz z realizacją swoich marzeń całe lata. Lata, bo komuś coś się nie podoba. Ktoś próbuje ośmieszyć Twoje marzenie, lekceważyć, umniejszać. Wmawiać Ci że jest bez sensu, że nie warto. Starasz się je wymazać z głowy, ignorować, ale wraca, więc przekonujesz się, że może kiedyś ...może… 

Nie tędy droga.

Trzeba powiedzieć: dość ! 

Nie jest to łatwe. Ale warto.

… NO TO PATRZ !

Dlatego bardzo Cię proszę:

  • Nie pozwól sobie wmówić, że czegoś nie potrafisz.
  • Nie pozwól , by przekonywano Cię o ograniczeniach. Jeżeli są jakieś – to tylko w Twojej głowie. A z tym jesteś w stanie zrobić porządek.  Wymaga to czasu, pracy, czasem wsparcia, ale jest do zrobienia.
  • Skoro innym się udaje, Tobie może również się powieść. Nigdy się nie przekonasz, jeśli nie spróbujesz. A kiedy najlepiej zacząć, jak nie teraz ?
  • Nie poddawaj się. Moje ukochane motto życiowe: „Trudność to szansa w przebraniu” . Trzeba tylko ją dostrzec. I wykorzystać.
  • Emigracja to szansa na napisanie siebie od nowa. Na życie wreszcie na swoich zasadach.  Już czas na CIEBIE ! To już najwyższy czas ! Wykorzystaj swoją szansę !
  • Staraj się podchodzić do życia pozytywnie. Nic nie osiągniesz, jeśli wciąż będziesz widzieć trudności i przeszkody. Zmień nastawienie, a niedługo zobaczysz, jak wszystko wokół Ciebie się zmienia.
  • Jeśli już się na coś zdecydujesz, jeśli będziesz pewny/a swojej decyzji, nie pozwól nikomu narzekaniem, innymi oczekiwaniami, negatywnym nastawieniem, lękami zawrócić Cię z tej drogi. To Twoja droga.
  • Buduj swoje szczęście na pozytywnych wartościach. Dobro powraca. Przekonuje się o tym wciąż i wciąż. I dziś się po raz kolejny o tym przekonałam.
  • Nic nie sprawia mi takiej przyjemności, jak rozwój. Podróż w głąb siebie. Dlatego czytaj, podróżuj, poznawaj ludzi i daj się poznać. Każda z napotkanych osób może dać nam coś dobrego. Zechciej jednak to dostrzec i wziąć. I podać dalej.  
  • Kreuj rzeczywistość, w której chcesz żyć. To Twoje życie. Jedno i niepowtarzalne. Drugiej szansy nie będzie.
  • Pamiętaj, że do dużych celów dochodzi się małymi krokami oraz ciężką, mozolną, systematyczną pracą. Codziennie przenieś swój kamyk w miejsce, w którym ma stanąć góra. Nawet się nie obejrzysz, jak zacznie sięgać chmur.
  • Trzeba mierzyć siły na zamiary, nie porywać się z motyką na słońce. Przygotować się do drogi. Ocenić szanse, ocenić możliwości. Posłuchać Realisty, Krytyka, ale na końcu zwrócić się do Marzyciela. I powalczyć o siebie. 

 

I nie pozwól, żeby ktoś ci wmówił, że jesteś krzesłem.

Trzymam za Ciebie kciuki !

AT

Ada Tomczak

Ten blog powstał ponieważ uważam, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Ja przewróciłam swoje życie do góry nogami. Wiem, co to brak sił, by podnieść się z łóżka. Ale wiem również, że wszystko co złe też się kiedyś kończy. Codziennie ryzykuję, działam, podejmuję wyzwania, by moje życie było takie, jak chcę: zdrowe, aktywne, szczęśliwe. Ty również możesz to zrobić.

Czytaj dalej... ]

Więcej w tej kategorii: « Strategia Walta Disney`a Za późno? »

3 komentarzy

  • Teni
    Teni sobota, 10 czerwiec 2017 14:14 Link do komentarza

    Dobrze zrobilas ze oswobodzilas sie od tyrana ja to zrobilam ponad 30 lat temu.Przyjechalam do Niemiec i wcale nie zaluje.Po rozwodzie zabralam dzieci i zyje nam sie dobrze bez problemow.Naturalnie moje dzeci sa juz dorosle ale maja swoje mieszkania (nie to co w Polsce).Ja natomiast jestem juz emerytka i co bardzo sobie cenie to swiety spokoj ,nikt mi nie ubliza i nie obija.Zycze wszystkiego dobrego

  • Magdalena
    Magdalena czwartek, 04 maj 2017 15:20 Link do komentarza

    Fantastyczna historia, dziękuję.

  • Grzegorz
    Grzegorz wtorek, 02 maj 2017 16:53 Link do komentarza

    Bardzo Ładnie Ada.

Skomentuj

Upewnij się, że wszystkie wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) są wypełnione.

Na Facebook`u

Najczęściej czytane