Witaj! ZALOGUJ SIĘ

Jak mieć więcej energii, by ogarniać świat

Myślę, że emigracja wyostrza charakter. Zauważyłam, że bardzo często nie myślimy w kategoriach „nie da się załatwić”, bo jak trzeba, to szukamy różnych sposobów. Wyrzucają nas drzwiami, wracamy oknem. Czasem ze słowniczkiem w ręku, czasem wsparciem kogoś, kto lepiej mówi w tutejszym języku, ale nie dajemy za wygraną, gdy to ważne. 

Nie ma jednak co ukrywać – kosztuje nas to bardzo wiele energii. Do tego zdarzają się dni, kiedy wszystko wali się na głowę, a Ty musisz to ogarnąć i nie ma zmiłuj. Skąd wziąć siłę ? Jak zacząć dzień, który zapowiada się jak rollercoaster ?

Ale zanim podsunę Ci kilka pomysłów - jeszcze jedno. To co smutne i przebija się w bardzo wielu wpisach w mediach.

Jest coś, co często odpuszczamy. Co przekładamy, bo potrzeby całej rodziny, szczególnie dzieci, są najważniejsze. Urzędy, rachunki, zakupy, popsuty samochód, nieuczciwy pracodawca, szkoła naszych dzieci.

Wiesz, co czym mówię ?

O Tobie.

Siebie odpuszczamy najczęściej. A gdy wreszcie chcemy zająć się sobą, nie mamy już sił, energii. I tak mija dzień za dniem.

TECHNIKI I POMYSŁY

Z myślą o tym opracowałam kilka technik, które w większości poznałam biorąc udział w szkoleniu dra Mateusza Grzesiaka.

Wypróbowałam je na sobie i .. działają ! Dzielę się więc nimi z Tobą. 

  • Zacznij dzień od wejścia w „dobre emocje”. Bez narzekania, wzdychania, powtarzania, że to będzie ciężki dzień. Jaki będzie, to dopiero się okaże.
  • Włącz z samego rana muzykę motywacyjną, spójrz w lustro i zacznij do siebie… mówić: „to będzie dziś piękny dzień, wszystko mi się uda, nauczę się bardzo wielu nowych rzeczy, poznam niesamowite osoby…”. Rób to od 10 do 60 sekund. Nawet nie zdajesz sobie sprawy, jaką da Ci to energię.
  • Nie myśl w kategoriach „ nie mogę bez czegoś/kogoś żyć”. To nieprawda. Potrzebujesz przede wszystkim siebie i tego, by czuć się z sobą dobrze. Potem dopiero możesz otwierać się na innych, z nimi budować mądre i dobre relacje.
  • Od razu konkretnie ustalaj terminy realizacji zlecenia. Ktoś może Ci powiedzieć, że coś zrobi, załatwi, pomoże… I zrobi to albo nie. Ty będziesz się dowiadywać, on wykręcał  albo zbywał. Albo będziesz czekać na kontakt „nie wiadomo kiedy”. Jeśli ktoś powie, że coś zrobi, od razu zapytaj na kiedy. Jeśli nie ma terminu realizacji, to to zadanie nie liczy się w planowaniu.
  • Podejmuj decyzje i działaj. Nie czekaj, aż coś Ci się przydarzy. Wychodź do świata, inicjuj. Czekanie pozbawia nas energii.
  • Systematycznie rób coś w minutowych blokach. Np. możesz powiedzieć coś miłego do swojego partnera, poprzytulać się z dzieckiem, pobawić ze zwierzakiem, zadzwonić do kogoś i powiedzieć coś, co sprawi przyjemność, napisać sms. Oczywiście 1 minuta to propozycja, możesz to robić w 10 minutowych blokach. Porozmawiaj miło z partnerem codziennie przez 10 minut a zobaczysz, jak bardzo zmieni się Wasz związek.
  • Buduj nawyki, by jak najwięcej automatyzować. Tak, byś nie musiał myśleć o tym, co robisz. Wówczas jesteś szybszy, nie tracisz energii.
  • Zaczynaj dzień od wdzięczności: „dziękuje za to, że ktoś jest przy mnie, że mam zwierzę, że mam na chleb, mam samochód, pracę, że jestem zdrowy…”. Czasami zdaje się nam, że tak niewiele mamy, ale przecież zawsze jest coś, za co możemy dziękować. Spędź ze sobą kilka miłych chwil, to da Ci energię do działania.
  • Nie odkładaj na później (nie prokrastynuj).  Jeśli tylko możesz – działaj od razu. Odkładanie i czekanie zabiera Ci energię.
  • Jeśli decydujesz się działać stwórz kilka alternatywnych scenariuszy. Jeśli jeden się nie powiedzie, niech wskoczy następny.
  • Blokuj niepotrzebne negatywne myślenie. Jeśli ktoś przyjdzie i powie, że coś jest trudne i się nie da, od razu zareaguj. Powiedz „ok, trudne, ale trzeba to zrobić, poszukajmy sposobów realizacji”. Bądź asertywny. Nie pozwól, by inni zarzucali Cię swoimi negatywnymi emocjami, bo będziesz to chłonął, a to zabierze Ci energię. Bądź politycznie poprawny, w zależności od sytuacji – ostry bądź łagodny.
  • Nie próbuj zmieniać innych na siłę. Jeśli oni tego nie chcą, nic nie zrobisz. Nie jesteś w stanie nikogo uratować, jeśli on sam tego nie chce. Pogódź się z tym.
  • Nie używaj telefonu przed pójściem spać.
  • Niebieskie ekrany wpływają na produkcję melatoniny, która poprawia jakość naszego snu.
  • Ustal pierwszy krok pierwszą rzecz, jaką zrobisz. A potem działaj.
  • Nie noś do kogoś urazy miesiącami czy latami. Żal, przypominanie, wypominanie… Jeśli kontynuujesz z kimś relację, zamknij to, co było i idź dalej, nie wracaj i nie rozpamiętuj. A jak nie macie kontaktu – zapomnij i żyj własnym życiem.
  • Regularnie ćwicz. Jeśli jesteś świadomą osobą, rozwijasz się – sport to podstawa. I mnóstwo energii.
  • Nie rób kilku rzeczy na raz, bo bez dobrej strategii multitasking po prostu nie działa. Rób rzeczy po kolei. Opracuj plan i odhaczaj wykonane.
  • Proś o pomoc i deleguj obowiązki. Wszystko co możesz delegować – deleguj.
  • Jeśli potrzebujesz i możesz - zdrzemnij się w ciągu dnia. Nawet 15-20 minut potrafi zdziałać cuda.  
  • Otaczaj się pozytywnymi, mądrymi osobami dzięki którym rośniesz, które w Ciebie wierzą, wspierają, dają energię. Mówi się, że jesteśmy sumą pięciu osób, z którymi najczęściej spędzamy czas. Niech to będą takie właśnie osoby.

Ufff…

To oczywiście nie wszystkie pomysły, ale mam nadzieję, że dzięki nim znajdziesz w tym szaleńczym biegu przez życie czas i energię, by pomyśleć też o sobie.

Jeśli masz swoje własne, wypróbowane, podziel się w komentarzu, niech idzie w świat ! <3

Pozdrawiam Cię serdecznie i przesyłam wiele pozytywnej energii !

AT

 

PS. Jeśli spodobał Ci się ten artykuł i uważasz, że może komuś pomóc, dać energię, do działania - udostępnij proszę! Dziękuję ! 

A jeśli jeszcze nie jesteśmy znajomymi na FB, czekam na Ciebie na moim fan page`u "Emigracja po Sukces" https://www.facebook.com/EmigracjaPoSukces/ 

Dołącz do wspaniałych ludzi, który - tak jak Ty - mieli odwagę, by wyjechać za granicę. Znajdziesz tam wsparcie, motywację do działania i wiele pozytywnej energii. Do zobaczenia ! 

Ada Tomczak

Ten blog powstał ponieważ uważam, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Ja przewróciłam swoje życie do góry nogami. Wiem, co to brak sił, by podnieść się z łóżka. Ale wiem również, że wszystko co złe też się kiedyś kończy. Codziennie ryzykuję, działam, podejmuję wyzwania, by moje życie było takie, jak chcę: zdrowe, aktywne, szczęśliwe. Ty również możesz to zrobić.

Czytaj dalej... ]

Skomentuj

Upewnij się, że wszystkie wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) są wypełnione.

Na Facebook`u

Najczęściej czytane