Witaj! ZALOGUJ SIĘ

Pobiec za ocean

Wyjechałem z Polski w latach 80-tych. Mieszkałem w obozie dla uchodźców najpierw we Włoszech, potem trafiłem za ocean. Przez pierwsze 3 miesiące otrzymałem wsparcie organizacji, które pomagały emigrantom. Zamieszkałem w małym pokoju wraz z innym obcokrajowcem, szybko podjąłem pracę i wówczas już płaciłem za siebie sam. Zresztą, to było dla mnie oczywiste.

Czytaj dalej...

CZASEM PO PROSTU TO… WYBIEGAJ

  • Dział: W ruchu

Ten mój ostatni czas, te trzy miesiące to pasmo prawie samych porażek. A zaczęło się od zdrowia. A potem jak domino. Ostatnie tygodnie to zmuszanie się do podniesienia się z łóżka. Już kiedyś przeżyłam taki czas, bardzo dla mnie trudny i teraz wszystko wróciło. Te emocje, te lęki, brak wiary w siebie, udawana uwaga kierowana ku innym, wyznaczanie sobie zadań, by jakoś przeżyć kolejny dzień. Kolejny i jeszcze bardziej beznadziejny. Ile by się nie starała, było źle. Są takie chwile, kiedy chcesz, by wszyscy wokół się odpieprzyli, żeby dali Ci spokój. Trzeba jakoś ogarnąć dom, a jedyne, o czym marzysz, to zasnąć i przespać kolejne tygodnie. Może się samo wyjaśni ? Może samo naprawi ? Może coś ktoś ? A może ktoś z rodziny się zorientuje i zareaguje ?

Czytaj dalej...

Music is my best friend

Dzisiaj – mało słów, dużo nut.
Są takie utwory, które dają mi ogromnego kopa do działania. Kiedy ich słucham mam wrażenie, że mogę przenosić góry, że nikt i nic mi nie jest w stanie przeszkodzić. Pozwalają odreagować, odciąć się, nabrać dystansu. Motywują jak diabli. Czasem grzmią głośników z taką siłą, że czekam, aż tynk poleci…. Ale i tak czasami trzeba – żeby wybrzmiało. Przy bieganiu bez nich ani rusz. 

Czytaj dalej...

Przed siebie w ciemną noc

  • Dział: W ruchu

Ostatnio na jednej z grup biegowych na FB pojawił się wpis młodej, samotnej matki, Bardzo chciała zacząć biegać, ale znalezienie dla siebie w ciągu dnia wolnej chwili graniczyło z cudem. Mieszkała sama, nie miała wsparcia. Co można takiej dziewczynie doradzić ? 

Czytaj dalej...

Be activ!

Bieganie to dla mnie forma terapii. Cudowne oczyszczenie. Ostatnio nie słucham ani kursu niemieckiego, ani muzyki.  Przez ten czas, kiedy jestem ja i droga przede mną, staram się nie myśleć. Na niczym nie koncentrować.  Wsłuchuję się w oddech, w odgłos kroków. Przez głowę przelatują mi setki myśli, pozwalam im swobodnie przepływać nie zatrzymując się na żadnej. Ciało pozbywa się kalorii, które wrzucałam w siebie wcinając radośnie czekoladki. Ten czas to czas bycia dla siebie samej… Kurczę, jak ja lubię biegać! :)

Czytaj dalej...

Jak zacząć i właściwie dlaczego bieganie

Mam idealne warunki do biegania - niedaleko domu mam park, nieco dalej – las. Choćbym chciała nie mogę narzekać. Wystarczy wskoczyć w adidasy, wziąć psa na smycz i pognać przed siebie... Pies szczęśliwy, ja szczęśliwa… czego chcieć więcej? Jeśli zastanawiasz się, czy biegać, to nie zastanawiaj się, tylko działaj!  Zacząć nie jest wcale tak trudno :) W Montabaur codziennie spotkasz biegacza, ba – co najmniej kilku biegaczy. Jest to równie prosty sport, co niesamowity.

Czytaj dalej...

Zakochać się i pobiec przed siebie

Zaczęłam biegać, żeby nie zwariować. Po prostu pewnego dnia ubrałam buty i wyszłam z domu. Biegłam przed siebie starając się o niczym nie myśleć, chociaż głowa mi pękała od spraw, problemów, zmartwień… Praca, dom, małe dziecko, mąż pracujący w trybie zmianowym, czwarty rok studiów i sesja, która zbliżała się wieeeelkimi krokami. Brak własnej przestrzeni, miejsca dla siebie, spokoju, oddechu. W  lustrze widziałam umęczoną młodą kobietę, która patrzyła z wyrzutem, że tak dłużej się nie da…

Czytaj dalej...

Na Facebook`u

Najczęściej czytane