Witaj! ZALOGUJ SIĘ

Pobiec za ocean

Wyjechałem z Polski w latach 80-tych. Mieszkałem w obozie dla uchodźców najpierw we Włoszech, potem trafiłem za ocean. Przez pierwsze 3 miesiące otrzymałem wsparcie organizacji, które pomagały emigrantom. Zamieszkałem w małym pokoju wraz z innym obcokrajowcem, szybko podjąłem pracę i wówczas już płaciłem za siebie sam. Zresztą, to było dla mnie oczywiste.

Czytaj dalej...

Biegnij za marzeniami

Pierwszy raz wyjechałam za granicę „w ciemno” – jedyne, co wiedziałam, to to, że będę pracowała na poczcie w Amsterdamie. Taka praca na święta, jeden miesiąc z ludźmi, których kompletnie nie znałam.

Czytaj dalej...

Emigrancie, a jak Twoje poczucie wartości ?

Emigracja przerwaca nasze życie do góry nogami. To nie tylko zmiana miejsca zamieszania,  posługiwanie się innym językiem, nowi ludzie wokół, nieznane dotąd zwyczaje, mentalność. Wyjeżdząjąc zostawiamy za sobą wszystko to, co znane, co dawało nam poczucie bezpieczeństwa.

Czytaj dalej...

Czy warto pomagać na emigracji?

Chyba każdy z nas, emigrantów, ma za sobą doświadczenie związane z pomocą. Wsparciem, jakie otrzymał, gdy zdecydował się na wyjazd z kraju i tym, jakiego udzielił innym w podobnej sytuacji.  Czy byliśmy wystarczająco wdzięczni? Czy inni docenili nasze wysiłki? Różnie z tym bywa.

Czytaj dalej...

Moja emigracja

Czy ja sobie wymarzyłam emigrację ?

Czy zasypiając snułam wizję swojego pięknego innego nowego życia tysiąc kilometrów od ówczesnego „być " ?

Czy planowałam, biorąc wszystkie za i przeciw, skrupulatnie weryfikując każdy krok, a palcem jeżdżąc po mapie szukałam nowego, pięknego miejsca na inną lepszą przyszłość ?

Czy miałam na to czas, a jeśli to ile ?

Nic z tych rzeczy.

Czytaj dalej...

Mój własny dom

Witam,

Mam na imię Magda, w lipcu dobiję do portu 39-u lat.

Wyjechałam do Włoch po prawie półtora roku walki o zebranie pieniędzy na start. Pochodzę z bardzo biednej rodziny, jedyne co posiadałam z mamą to małe gospodarstwo, które ratowało nas wiele razy od głodu.

Czytaj dalej...

Nie taki zmywak straszny...

Kiedy w 2004 r. Polska oficjalnie wstąpiła do Unii Europejskiej i można już było bez przeszkód podjąć pracę w części z jej krajów, z naszych lotnisk wystartowały pierwsze samoloty, a do granic dojeżdżały pierwsze samochody pełne osób, które postanowiły zawalczyć o siebie. Nie była to tajemnica, że głównym celem wyjazdu była praca, która pociągała za sobą pieniądze. A w ślad za tym lepsze życie, większe możliwości, szanse.

Czytaj dalej...

Samotność na emigracji

Alvin Toffler w „Szoku przyszłości” wydanym po raz pierwszy w 1970 r. przewidział, że przyjdą takie czasy, że już nie damy rady. Że przestaniemy być wydolni. Że ilość trudnych, skomplikowanych, nie od ogarnięcia sytuacji nas zacznie przerastać. I wówczas, po kolejnym upadku, już się nie podniesiemy i wybierzemy najgorsze z możliwych rozwiązań.

Czytaj dalej...

Na Facebook`u

Najczęściej czytane