Witaj! ZALOGUJ SIĘ

Testament

Foto: ShutterStock Foto: ShutterStock

Jak często mówisz dobrze o sobie ? Jak często krytykujesz ? Jak często wzbraniasz się przed komplementami ?

Jak trudno, cholernie trudno nie tylko myśleć, ale i głośno powiedzieć o sobie samym dobrze, pewnego dnia dowiedzieli się uczestnicy mojego szkolenia. Bez znaczenia, czy to były kobiety czy mężczyźni, jedni i drudzy z trudnością ubierali słowa w zdania.

Zadanie polegało na napisaniu testamentu, w którym darują najbliższym swoje zalety uzasadniając, dlaczego akurat tej, a nie innej osobie i co ta zaleta mogłaby dobrego przynieść. Potem musieli podzielić się swoją „ostatnią wolą” z całą grupą.

Oczywiście początkowo pojawiło zdziwienie, niechęć, ba – nawet lekka kpina. Ale po chwili zamierały w rękach długopisy, robiło się cicho, twarze się spinały, każdy zastygał w skupieniu nad pustą kartką. I choć przedłużałam czas na zrobienie zadania, nie każdy był w stanie je ukończyć. Tak trudno było napisać coś dobrego o sobie. Przyznać, że to szczególna zaleta, która może innym ułatwić życie, przynieść coś dobrego, odmienić to, co się złego dzieje. A my to w sobie mamy.

I się zaczęło… Głosy grzęzły w gardłach, gdy ludzie dzielili się tym, co napisali, a niektórzy z nas – słuchaczy – nie mogli ukryć wzruszenia. 

No bo powiedzmy sobie szczerze – bez względu na płeć komplementy słyszysz rzadko. I niestety rzadko pewnie chwalisz. Jeśli jest inaczej, wybacz, ale to znaczy, że jesteś nielicznym wyjątkiem. Zazwyczaj na komplementy reagujemy zaprzeczeniem. „Schudłaś !” wykrzykuje koleżanka na Twój widok. „Eeee tam” odpowiadasz, choć codziennie wlewasz hektolitry potu z Chodakowską. „Coraz lepiej mówisz po niemiecku” słyszy mój maż w pracy. „No, nie wiem… nie wydaje mi się….może…”, choć obydwoje wiemy, że mozolnie wkuwa słówka.

Na warsztatach nie dość, że każdy musiał sam przed sobą się przyznać, że ma zalety, to jeszcze uzmysłowić sobie, jak wielki wpływ maja one na ich codzienność, życie rodzinne i zawodowe, funkcjonowanie w społeczeństwie. I wierz mi, jeśli zdajesz sobie sprawę, jak wiele dajesz od siebie innym każdego dnia, jak jesteś wartościowym człowiekiem, to ostro rusza. A dodatkowo, jakby dodając kropkę nad „i”, musisz to potwierdzić obdarowując „swoim majątkiem” innych. Dajesz mężowi pracowitość i świetną organizację, bo wiesz, że dzięki temu wasza rodzina dobrze sobie radzi. Dajesz żonie cierpliwość i wyrozumiałość, bo to Ty jesteś buforem między swoją żoną a dorastającą córką. Dajesz teściowi szacunek, bo sama od niego go nie otrzymujesz, a zdajesz sobie sprawę, że jego podejście do innych go gubi.  Obdarowujesz matkę umiejętnością słuchania, bo bez tego nie jest w stanie budować dobrych relacji z ludźmi.

Natomiast stanąć przed grupą ledwie znanych sobie ludzi i patrząc im w twarz powiedzieć to wszystko, to ogromne wyzwanie. Przyznać się przed sobą i innymi, że jesteśmy wiele warci. Że nie każdy jest w stanie nas zastąpić. I to kto ? Polak, który na drugie imię powinien brzmieć „malkontent”. Purpura nie schodzi z twarzy, głos niepewny… A widzieć, jak ci ludzie powoli się otwierają, zaczynają wierzyć w siebie, mówią na głos to, o czym przecież wiedzą, ale nie dostrzegali, jakie to ważne…

Oni nie byli jakąś szczególną grupą, wyjątkami. Ty często też nie zdajesz sobie sprawy, jaką masz w sobie moc. Ile codziennie dajesz, często dostając niewiele. Każdy z nas ma w sobie coś z wojownika. Policz, w ile ról codziennie wchodzisz – kilka, kilkanaście. To mistrzostwo świata !  Tylko dlaczego tego nie widzisz ? Skoro sam nie widzisz, jak wyjątkowy jesteś, to nie możesz tego wymagać od innych ! Dlaczego nie pogłaskasz się po głowie i nie powiesz „tak, jesteś wspaniała/wspaniały, świetnie sobie radzisz. Jestem taki z ciebie dumny/dumna”. Powiedz to do siebie stojąc przed lustrem. Spójrz sobie w oczy. W twarz. Widzisz zmarszczki ? Na każdą z nich zapracowałeś. Każda z nich jest świadectwem Twojego sukcesu czy też Twojej porażki, które Cię ukształtowały. Zmarszczki wyrzeźbiły Twoją twarz, żebyś pamiętał, jaka ciężka praca za Tobą i jak wiele przeszedłeś. Więc pamiętaj. Jesteś kimś wyjątkowym. I nie pozwól, żeby inni myśleli o Tobie inaczej. I Ty o tym nie zapominaj !

Jesteś ważny !

A co Ty chciałbyś dać innym w testamencie ? Jak myślisz, co jest w Tobie najcenniejsze ? Która z Twoich zalet to wartość, której nie posiadają inni ?

Ada Tomczak

Ten blog powstał ponieważ uważam, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Ja przewróciłam swoje życie do góry nogami. Wiem, co to brak sił, by podnieść się z łóżka. Ale wiem również, że wszystko co złe też się kiedyś kończy. Codziennie ryzykuję, działam, podejmuję wyzwania, by moje życie było takie, jak chcę: zdrowe, aktywne, szczęśliwe. Ty również możesz to zrobić.

Czytaj dalej... ]

Skomentuj

Upewnij się, że wszystkie wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) są wypełnione.

Na Facebook`u

Najczęściej czytane