Witaj! ZALOGUJ SIĘ

Za późno?

fot.: www.independent.co.uk fot.: www.independent.co.uk

Czy kiedykolwiek poczułeś, że jesteś na coś za stara, za stary ? Kiedy pomyślałaś/eś, że Twój już czas minął ? Że dla innych zdobywanie świata, zaczynanie od nowa, sięganie po marzenia ?  Że przyszłość, to może i jest, ale dla innych, dla Twoich dzieci, może wnuków ? Że Tobie to zostało już tylko posprzątanie stołu po bankiecie życia ? Że tak naprawdę niewiele już się od życia spodziewasz ?

Nie tak dawno przez media przetoczyła się fala krytyki, hejtu i kpin z Brigitte Marcon, żony prezydenta Francji. Dotyczyła jej wieku, a ściślej mówiąc faktu, że facet ożenił się z kobietą starszą od niego o 24 lata. I nie było ważne, że jest świetnie wykształcona i była architektem sukcesu swojego męża. Nie było ważne, że wspierała go, kiedy wspinał się po szczeblach kariery politycznej, bo przecież nie został nominowany przez partię tak po prostu będąc jej szeregowym członkiem.  Nieważne. Ważne było, że jest… stara.

Chociaż ludzi bulwersował głównie fakt różnicy wieku między nimi, dało mi to dużo do myślenia. Bo wskazywano na wiek, jako czynnik wykluczający - z życia, z polityki, ze związku, z kariery. A przecież kurcze – co z tego, ile mamy lat ? Czy to determinuje naszą chęć zmiany ? Czy wiek wpływa na to, jaki i czy w ogóle odniesiemy sukces ? Czy w pewnym momencie jest na coś za późno ?

WYKLUCZENIE... CZASEM TYLKO W NASZYCH GŁOWACH

Ja również osobiście zetknęłam się ze zjawiskiem ageizmu , czyli wykluczeniem ze względu na wiek. Miałam wówczas…33 lata i chciałam się przebranżowić. I chociaż byłam zdeterminowana jak diabli, wszystkie wysłane cv pozostawały bez echa. Zależało mi na rozpoczęciu pracy na cały etat, byłam gotowa na mnóstwo poświęceń. Ale telefon milczał.  Nie rozumiałam, poprosiłam o pomoc doradcę zawodowego i dowiedziałam się – nieoficjalnie – że jestem… za stara. Za stara, żeby zacząć od nowa. Rok trwało, zanim dostałam szansę. To był straszny rok. Pełen braku sił, wątpliwości, codziennych upadków i pchania codzienności na autopilocie. I cały czas brzęczało mi w głowie: za stara… za stara… za stara…

Czy w pewnym momencie jest na coś za późno ? Zmianę pracy, znalezienie miłości, rozpoczęcie życia na własnych zasadach ? Czy jesteśmy na coś za starzy, bo ktoś nam to wmówił ? A może sami czujemy się na coś za starzy i odbieramy sobie szanse ?

Ostatnio trafiłam na wywiad z panią Jolą, która po przejściu na emeryturę uświadomiła sobie upływający czas i nie chciała go spędzić oglądając w fotelu seriale. A że świetnie gotowała, zdecydowała się, za namową dzieci, założyć kulinarnego bloga. Bardzo się bała i długo zwlekała, zanim pierwszy raz wrzuciła do sieci zdjęcie z przepisem. Blog prowadzi czwarty rok, a tylko w ubiegłym  odwiedziło go 1,4 mln osób. Pani Jola ma 63 lata.

Uwielbiam, po prostu uwielbiam takich ludzi.

Gdybym chciałam wyliczyć ludzi, którzy pomimo wieku zawalczyli o siebie, ten wpis miałby kilkadziesiąt stron. Przykładów jest moc zarówno tych ze świata, jak i naszego, polskiego podwórka. Są to ludzie robiący medialne kariery, jak choćby Wang Deshun, który mając 80 lat zadebiutował na wybiegu.  Na fanpage na FB „Emigracja po Sukces” znajduje się link do filmu z jego udziałem. Ma on dla Ciebie kilka rad, a najważniejsza z nich: „nie pozwól sobie, żeby „za późno” stało się Twoją wymówką na poddanie się. Bo tylko Ty sam możesz się powstrzymać przed osiągnięciem sukcesu”.

Ale jeśli się rozglądniesz dostrzeżesz, że nie tylko ludzie znani szerokiemu światu, odważyli się zawalczyć o prawdziwego siebie i się spełniać. Tak jak i moja ciocia, która po przejściu na emeryturę i nagłej śmierci męża wybrała… Uniwersytet Trzeciego Wieku. Powiem tylko tyle: kwitnie, rozwija się nieprawdopodobnie, zwiedza cały świat, a złapać ją „na telefon” graniczy z cudem.  A gdy wreszcie odbierze, prawie całą rozmowę słucham, tyle ma do opowiedzenia. Serce rośnie. Ma 67 lat.

Może te sukcesy nie są medialne, ale niewątpliwie są zwycięstwami. Ogromnymi zwycięstwami. Ty też masz takie osoby w swoim otoczeniu. I każda z nich to świadectwo, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Na życie pełną piersią. W zgodzie ze sobą.    

A EMIGRANCI ?

No właśnie - a co z nami, z emigrantami ? Bo przecież my, jak nikt inny, stawiamy wszystko na jedna kartę i bardzo często zaczynamy tu, z dala od kraju, pisać siebie od nowa. Niełatwe to. Często dni są pełne żalu, upokorzeń, rozczarowań. Wiele lat poświęceń, rezygnacji z siebie.  I tego okropnego poczucia, że nasz czas już minął. I nie ma znaczenia tutaj płeć, to dotyczy zarówno kobiet, jak i mężczyzn.

Masz więc dwa wyjścia: albo rezygnujesz albo walczysz o siebie. Trzeciej drogi nie ma.

Nie ma znaczenia, czy masz 30, 40, 50 czy 60 lat. Bez względu na metrykę zawsze możemy usłyszeć: „za stary, za stara”. Twój wybór, czy pozwolisz, by ktoś inny determinował Twoje życie i dasz sobie wmówić, że Twój czas minął.  Ale możesz też zacząć żyć tak jak zawsze chciałeś. Nie będzie łatwo. Ale wiem też, że jeśli jesteś wystarczająco zdeteminowana/ny, jeśli przestaniesz oczekiwać natychmiastowych rezultatów, tylko dasz sobie trochę czasu, jeśli włożysz w to wysiłek  – dasz radę.

Zawsze jest czas na zmiany, O ile tego naprawdę chcesz. O ile wiesz, jak ma wyglądać Twoje szczęśliwe życie i do tego dojrzałaś/eś.  Czy warto czekać ? Czy warto patrzeć na innych ? Czy warto słuchać krytyka w swojej głowie ?

Nie znam Cię. Nie wiem, kim jesteś, ale dotarłeś do tego wersu, skoro trafiłeś na ten blog, to znaczy, że chcesz iść dalej. Chcesz czegoś od życia. I szukasz wsparcia, kogoś, kto w Ciebie uwierzy. I ja wierzę, że dasz radę. Wierzę w Ciebie.

„Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, żeby pójść inna droga i raz jeszcze spróbować. Nigdy nie jest za późno, by na stacji złych zdarzeń, złapać pociąg ostatni i dojechać do marzeń…"Jan Paweł II

No właśnie – marzenia.  Masz marzenia ? Pewnie, że masz. Każdy ma. Czasem nie do końca sprecyzowane, często schowane przed całym światem. Ale właśnie dzisiaj jest dobry moment, żeby zdmuchnąć z nich kurz i zacząć je spełniać. Właśnie dzisiaj.

To co ? Bierzesz się do roboty ?

Powodzenia ! Dasz radę !

AT

Ada Tomczak

Ten blog powstał ponieważ uważam, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Ja przewróciłam swoje życie do góry nogami. Wiem, co to brak sił, by podnieść się z łóżka. Ale wiem również, że wszystko co złe też się kiedyś kończy. Codziennie ryzykuję, działam, podejmuję wyzwania, by moje życie było takie, jak chcę: zdrowe, aktywne, szczęśliwe. Ty również możesz to zrobić.

Czytaj dalej... ]

1 komentarz

  • Marion
    Marion poniedziałek, 29 maj 2017 17:57 Link do komentarza

    Za parę dni kończę 58 lat...i...zrywam z moją pracą na państwowym etacie...40 lat pracy z tego 25 lat w jednej firmie. Mało tego! Chcę wyjechać z kraju! nie dlatego,że chcę zarobić "ciężkie" pieniądze ale chcę zmiany i tak jak młodzi - spróbować żyć w kraju, o którym marzę już parę lat!. Nie wiem dlaczego ale w ogóle nie wchodzi w rachubę,że się nie uda! Być może oszalałam,być może desperacja - nie ważny powód - ma się udać i koniec! :D. Co do wieku - zawsze mówię,że wiek to tylko liczba. Od zeszłego roku prowadzę bloga. Tam właśnie opisuję sesję m.im.sesję zdjęciową do czasopisma, w której brałam udział i jako stylistka i jako modelka.http://marion945.blogspot.com/2017/02/ja-i-moj-modeling.html. Szkołę stylizacji też skoczyłam po 50-tce a i teraz nadal się uczę. Mało tego - to właśnie po 50-tce zauważyłam,że lubię pisać i pokłosiem tego jest właśnie mój blog. Ech...jeszcze tyle pomysłów w głowie siedzi! I właśnie dlatego odchodzę z poukładanej pracy - żeby mieć czas na rozwój i nie przechodzić na emeryturę jako osoba sfrustrowana a pełna energii i pomysłów na siebie! Pozdrawiam serdecznie! :)

Skomentuj

Upewnij się, że wszystkie wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) są wypełnione.

Na Facebook`u

Najczęściej czytane