Witaj! ZALOGUJ SIĘ

Był wstyd... wstydu nie ma

Kiedy znalazlam sie w Wielkiej Brytanii nigdy nie mialam zamiaru zostawać tam na dłuzej.

Miało być tylko 3 miesiące. Zrobiło sie prawie 10 lat.


Kiedy zaszłam w ciążę z pierwszą córką wiedziałam, że muszę po macierzyńskim wrócić do pracy, ale praca w hotelu na zmiany nie była dobrym wyborem dla świeżo upieczonej mamy. Zaczęłam więc sprzatać.

Poczatkowo nie przyznawałam się do tego rodzicom, którzy byli wychowywani w przeświadczeniu, że sprzątanie to wstyd, że taką pracę wykonują tylko najgorsze nieuki. A ja przecież się bardzo dobrze uczyłam.
Przypomnij sobie, ile razy słyszałaś: ucz się, bo inaczej zostaniesz sprzątaczką?

Zdarzyło się, że nawet sama raz czy dwa tak powiedzialam do mojej starszej córki, gdy nie chciała się uczyć i nie wiedziałam, w jaki sposób ją zmotywować do nauki. Od razu jednak skarciłam sie w myślach. Bo czy to coś złego ? Przecież bardzo często zawód, który wykonujemy, to kwestia zawirowań życiowych, a to, czy byliśmy pilnymi uczniami schodzi na dalszy plan. Po to, by się utrzymać, by wziać odpowiedzialność za rodzinę godzimy się na więcej, niż nam się kiedyś wydawało.

Pochodzę z małej miejscowosci, gdzie wszyscy sie znają (a przynajmniej większość). Na początku nikt nie wiedział, czym się zajmuję, a gdy padało to pytanie, elegancko omijałam temat. Było mi wstyd, bo koleżanki siedziały przy biureczkach, a ja….no cóż wiadomo….robiłam coś, czego nikt nie chciał robić. Wciąż jednak miałam w sobie takie niskie poczucie wartości. Żeby sobie z tym poradzić, zatrudniłam się na pół etatu w biurze. Szlifowalam angielski, poznawałam nowych ludzi. Ale nie przyznawałam się, że pracuję dodatkowo, że założyłam i prowadzę małą firmę sprzatającą. Bałam się, że mnie źle przez to ocenią.

Pewnego dnia koleżanka z biura zauważyła, jakim samochodem jeżdżę. A było to różowe auto oklejone reklamą mojej firmy. Byłam czerwona jak burak ze wstydu. Po długiej rozmowie okazało się, że w Wielkiej Brytanii osoba, ktora prowadzi własną działalność jest niesamowicie doceniana! Tam ludzi przedsiębiorczych się podziwia bez względu na to, jaki zawód wykonują.

Ta rozmowa bardzo wiele mi dała. Nabrałam wiatru w żagle. Zdałam sobie sprawę, że myślę schematami, uprzedzeniami, powielam stereotypy. Zaczęłam doceniać to, co robię. Zwolniłam się z biura i jeszcze bardziej parłam na rozwój swojej firmy, zatrudniać nowych ludzi. Już bez oporów opowiadałam znajomym o tym, czym się zajmuję. Przestalam sie wstydzić. Moje nowe nastawienie zaczęło procentować. Zaczęłam zarabiać naprawde fajne pieniądze, które – nie ma co się łudzić - również podbudowaly moją pewność siebie.

Widzę, że myślenie Polaków dotyczące zawodu sprzątaczki zmienia się. Długo to docierało do ludzi, ale chyba dociera, że wstyd to kraść, a nie sprzatać.

Jestem bardzo dumna z tego, co osiągnęłam i postanowiłam zachęcić Polki do otwierania swoich firm sprzatających. Założyłam na Facebooku grupę "Akademia Sprzątania", która rozrasta się w ogromnym tempie. Choć pojawiają się również panowie, głównie dołączają do niej kobiety - zarówno te, które chcą zakładać swój własny biznes, jak i te, które na co dzień sprzątają tylko swoje własne mieszkania i szukają porad.

Cieszy mnie też ogromnie, że udzielają się dziewczyny z różnych krajów, nie tylko z Wielkiej Brytanii, bo ta grupa otwiera oczy, motywuje i daje inspirację, zmienia myślenie z "nie mogę", na "a może ja też spróbuję"? I to jest coś, co mnie bardzo cieszy, bo przecież nie jest ważne, gdzie mieszkasz, prawda ? Anglia, Irlandia, Włochy, Niemcy... Zależy mi na tym, by kobiety czuły się dumne z tego, co robią. Nie znaczy to jednak, że powinny stać latami w miejscu i wciąż sprzątać, ale by zaczęły inwestować w siebie, uczyć, zakladać i rozwijać swoje firmy. Bo skoro były zdolne do tak ciężkiej pracy, to dlaczego nie iść krok dalej ?

Mam nadzieję, że ta historia choć trochę odczaruje nasz myślenie o tym zawodzie, a kobietom da motywację do działania.
Pozdrawiam Was serdecznie, 

Kamila
 

PS. Nigdy nie jest za późno, żeby zacząć od nowa, albo ruszyć dalej z pomysłem na siebie. Jeśli potrzebujesz wsparcia, motywacji i chesz poznać Polki, które tak jak Ty chcą zawalczyć o siebie - masz niesamowitą okazję ! Już 30 marca w OBERHAUSEN i 13 kwietnia w BONN w Niemczech odbędą się WARSZTATY DLA KOBIET, które miały odwagę wyjechać i żyć za granicą. Otrzymasz konkretną wiedzę oraz narzędzia potrzebne do wprowadzenia zmian w swoim życiu oraz zadbasz o swój wygląd.

JEŚLI:
- czujesz się samotna i zagubiona na emigracji
- szukasz bratniej duszy i kobiecego wsparcia
- zależy Ci na rozwoju osobistym i chcesz ruszyć z miejsca 
- pragniesz zmiany wizerunku i własnego stylu w modzie
- chcesz zadbać o siebie i przekonać się jak pięknie możesz wyglądać
- chcesz świetnie się bawić w kobiecym gronie…

Jeśli jesteś osobą, która chce coś w swoim życiu zmienić, ale nie wie, co zrobić, jak zacząć, jak wytrwać w postanowieniu, nie masz pomysłu na siebie, albo czekasz na właściwy moment - te warsztaty są dla Ciebie ! Te spotkania to wiedza, wsparcie, motywacja do działania i wiele pozytywnej energii. Zapraszamy - szczegóły znajdziesz TU: WARSZTATY DLA KOBIET

Natomiast przedsiębiorcze, zaradne, ambitne kobiety zapraszam do grupy "Polki sobie radzą, społeczność przedsiębiorczych emigrantek". Grupy kobiet z całego świata, które nie czekają, tylko biorą sprawy w swoje ręce - uczą się, rozwijają, zakładają biznesy. Wspieramy się, motywujemy i inspirujemy nawzajem. Warto !

Kamilę i jej grupę znajdziesz na FB: TU Zachęcam gorąco !

A jeśli spodobał Ci się ten artykuł - udostępnij ! Dziękuję ! <3

Ada Tomczak

Ten blog powstał ponieważ uważam, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Ja przewróciłam swoje życie do góry nogami. Wiem, co to brak sił, by podnieść się z łóżka. Ale wiem również, że wszystko co złe też się kiedyś kończy. Codziennie ryzykuję, działam, podejmuję wyzwania, by moje życie było takie, jak chcę: zdrowe, aktywne, szczęśliwe. Ty również możesz to zrobić.

Czytaj dalej... ]

Skomentuj

Upewnij się, że wszystkie wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) są wypełnione.

Na Facebook`u

Najczęściej czytane