fbpx
Witaj! ZALOGUJ SIĘ

Majorka – wyspa, na której spełniają się marzenia

Regularnie czytam historie Polek na "Emigracja po Sukces", które często mnie inspirują i po krótkich przemyśleniach postanowiłam podzielić się także swoją historią. Nazywam się Asia, niedługo skończę 30 lat i jestem międzynarodowym fotografem ślubnym na słonecznej Majorce.

Odkąd skończyłam 19 lat, marzyłam o zamieszkaniu w innym kraju. Chciałam przekonać się, jak to jest, jak odnajdę się w nowym miejscu i jak ułoży się moje życie.

Kiedy w 2011 po raz pierwszy bez znajomości języka hiszpańskiego samotnie wyjechałam na Majorkę, nie była ona jeszcze popularnym miejscem wśród Polaków. Na ulicach bardzo rzadko można było usłyszeć język polski. Wyspa była zdominowana głównie przez Niemców.

Dzięki temu, że praktycznie nie znałam tutaj nikogo z Polski, bardzo szybko nawiązywałam przyjaźnie z Hiszpanami, a co za tym idzie – miałam możliwość szybszej nauki tego pięknego języka. Zaczęłam od pracy jako au-pair. Chociaż ciężko w ogóle nazwać to zajęcie pracą, ponieważ dla mnie była to przyjemność, poznawanie nowych miejsc, ciekawe spędzanie czasu – po prostu przygoda. Miałam dużo szczęścia, ponieważ trafiłam na wspaniałą rodzinę, z którą mieszkałam i z którą kontakt utrzymuję do dziś. 

Przed przyjazdem tutaj niewiele wiedziałam o samej wyspie. Tak naprawdę planowałam wyjazd do Włoch, jednak później spontanicznie zdecydowałam się właśnie na Majorkę.

Na początku przeżyłam mały szok kulturowy. Musiałam przekonać się do tutejszego jedzenia, jakie było moje zdziwienie, kiedy po raz pierwszy spróbowałam tutejszego chleba i okazało się, że jest niesłony.

Jednak z czasem śródziemnomorskie jedzenie bardzo mi zasmakowało, a zwłaszcza słodka majorkańska ensaimada (czyli przepyszne, maślane ciasto-ślimak) zagościła w kuchni na dobre.

Majorka jest miejscem, w którym szybko można znaleźć pracę w sezonie wakacyjnym, jednak gdy ten czas dobiegnie końca – nie jest wcale tak łatwo. Większość obcokrajowców wraca po sezonie do swoich krajów lub pobiera tutaj zasiłki. Nie uśmiechała mi się taka perspektywa, więc po sezonie spakowałam walizki i wybralam się na kolejną emigrację, tym razem mój wybór padł na Niemcy.

PRZYSTANEK: NIEMCY

Życie w Niemczech bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Przede wszystkim bardzo łatwo było mi się tutaj odnaleźć. Od samego początku uczęszczałam na zaawansowany kurs językowy, a po 4 miesiącach zdałam egzamin językowy, który bardzo ułatwił mi znalezienie pierwszej pracy zgodnej z moim kierunkiem studiów. Podobało mi się to, że w przeciwieństwie do Hiszpanów, Niemcy są niesamowicie zorganizowani i wiele rzeczy funkcjonuje tak, jak powinno. Owszem, brakowało mi trochę śródziemnomorskiego stylu życia, ale Majorkę odwiedzałam regularnie wiedząc, że wkrótce wrócę tam na dłużej.

Po kilku latach emigracji pomiędzy Majorką a Niemcami i nieco monotonnej pracy na etacie chciałam obrócić swoje życie o 180 stopni i spełnić swoje marzenie, które chodziło mi po głowie od dłuższego czasu. Postanowiłam zamienić pasję w biznes i zostałam fotografem ślubnym. 

Od tego czasu fotografuję międzynarodowe śluby na Majorce. Znam 4 języki i chętnie współpracuję z parami z całego świata, które chcą powiedzieć sobie sakramentalne "TAK" właśnie na tej rajskiej wyspie. W tym sezonie pracowałam dla par z USA, Wielkiej Brytanii, Irlandii, Japonii, Urugwaju, Boliwii, Niemiec, Francji, Hiszpanii i oczywiście z Polski. Na moim Instagramie: JOANNA MASSA PHOTOGRAPHY możecie śledzić wszystkie relacje z sesji oraz ślubów.

 Możecie mnie również znaleźć na fanpage: JOANNA MASSA PHOTOGRAPHY 

Śluby na Majorce to głównie przepiękne śluby plenerowe, które odbywają się w ogrodach przy typowych hiszpańskich willach, zwanych „Finca”. Są to zarazem przepiękne miejsca na sesje plenerowe, a zwłaszcza te Fincas, które znajdują się w górach.

Z racji tego, że Majorka to mała wyspa, praktycznie wszyscy usługodawcy ślubni dobrze się ze sobą znają i współpracują wyłącznie z innymi wyspiarzami lub obcokrajowcami, których zdążyli dobrze poznać, wieęc nie jest łatwo nowej osobie wejść w to środowisko. Jednak jak już przekonałam się wcześniej wiele razy – nie ma rzeczy niemożliwych!

Połączenie śródziemnomorskiego stylu życia w rozrywkowej branży ślubnej podczas sezonu ślubnego razem ze spokojnym i zorganizowanym życiem w Niemczech po sezonie to dla mnie idealne połączenie.

Dlatego życzę każdej z Was, abyście również odnalazły równowagę i spełnienie podczas Waszej przygody na emigracji!

JOANNA

HEJ ! ZACZEKAJ CHWILĘ ! 

Muszę Ci się przyznać, że trochę się napracowałyśmy przy przygotowaniu tego materiału. Jego celem jest przede wszystkim wsparcie tych wszystkich, którzy zdecydowali się ruszyć w świat i znaleźć gdzieś tam swoje miejsce. Jeśli masz wśród znajomych kogoś, komu warto podesłać ten tekst, skopiuj link i prześlij go mailem, Messengerem, albo udostępnij na Facebooku. Dziekuję!

A może chciałabyś opowiedzieć nam o swojej emigracji - sukcesach i porażkach ? Dać innym motywację do działania ? Zainspirować ? A może rozpromować swój biznes ? Zapraszamy do kontaktu - podziel się swoją historią ! Napisz do mnie na: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. albo przez Facebook/Instagram. 

POZOSTAŃMY W KONTAKCIE !

Ada Tomczak

Ten blog powstał ponieważ uważam, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Ja przewróciłam swoje życie do góry nogami. Wiem, co to brak sił, by podnieść się z łóżka. Ale wiem również, że wszystko co złe też się kiedyś kończy. Codziennie ryzykuję, działam, podejmuję wyzwania, by moje życie było takie, jak chcę: zdrowe, aktywne, szczęśliwe. Ty również możesz to zrobić.

Czytaj dalej... ]

Skomentuj

Upewnij się, że wszystkie wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) są wypełnione.

Na Facebook`u

Najczęściej czytane