Witaj! ZALOGUJ SIĘ

Miläna w Berlinie

Do Berlina przyjechaliśmy prawie 5 lat temu, zaraz po studiach i ślubie. Dlaczego Niemcy? Gdy skończyłam liceum wyjechałam na rok do Kolonii jako Au Pair, żeby nauczyć się porządnie języka niemieckiego.

Po powrocie do Polski rozpoczęłam germanistykę na Uniwersytecie Łódzkim. Na studiach magisterskich przez rok razem z moim (wtedy jeszcze) chłopakiem, byliśmy na rocznej wymianie studenckiej w ramach programu Erasmus na Justus-Liebig-Universität w Gießen.
 

Dlaczego Berlin?

Moja siostra (powinna mieć na drugie imię Wagabunda lub Włóczykijka ;) nas tu ściągnęła. Początki nie były łatwe, mieszkaliśmy w pokoju o powierzchni 7m², szukanie pracy też nie było takie proste (umówmy się, po germanistyce wyjechać do Niemiec to jak wwozić drewno do lasu:P), ale w końcu się udało. Rok później zmieniliśmy pokój na większy i zaczęliśmy zarabiać lepsze pieniądze, natomiast po dwóch latach wynajęliśmy mieszkanie (co w przypadku Berlina graniczy z cudem) i nasze pensje też były wyższe. W międzyczasie zrobiłam studia podyplomowe z Zarządzania Zasobami Ludzkimi na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, ponieważ pracuję w branży HR.

Wszelkie kursy i szkolenia w Niemczech są niezwykle drogie, a że z Berlina do Poznania nie jest daleko, to postanowiłam zdobywać wiedzę w Polsce. Rok temu zostaliśmy rodzicami i ta zmiana stała się przyczyną powstania mojego miejsca w sieci: www.berlinnamacierzynskim.com, gdzie dzielę się moimi doświadczeniami z życia mamy mieszkającej w Berlinie, poradami, a także przemyśleniami. Blog jest skierowany nie tylko do mam mieszkających w stolicy Niemiec. Piszę też na uniwersalne tematy. Pisze też dla portalu Berlin po polsku . Oczywiście prowadzę również fanpage na Facebooku: Berlin Na Macierzyńskim i Instagram.

Jeśli chodzi o przyszłość, to skupiam się teraz na nauce angielskiego, który jest moją piętą achillesową. Myślę też o szkoleniu z zakresu rekrutacji specjalistów w branży IT. No i oczywiście chcę nadal prowadzić bloga i promować go, gdzie się tylko da, bo uważam, że jest naprawdę bardzo wartościowy. Będę też pisać artykuły dla portalu: www.berlinpopolsku.com

Tak jak napisałam w moim bio na blogu, Facebooku, Instagramie: “emigrantka, ale ciągle jedną nogą w Polsce”, w głównej mierze ze względu na bliskość polskiej granicy. Lubię moje życie w Berlinie, jestem niesamowicie wdzięczna za to, że mam cudownego męża i zdrowego, pięknego synka. Podoba mi się branża, w której pracuję, bo uwielbiam kontakt z innymi ludźmi. Uważam, że już odniosłam sukces, a dzięki mojej kreatywności, ciekawym pomysłom i ambicji jestem pewna, że kolejne jeszcze przede mną.

Milena  

P.S. Wiecie dlaczego zatytułowałam ten tekst Miläna? Niemcy wymawiają moje imię Milena w ten sposób: “Milieena”, a ä to takie prawie polskie e;)

 

HEJ ! ZACZEKAJ CHWILĘ ! 

Mam PREZENT, ale - uwaga ! - tylko dla osób, które chcą konkretów! Jeśli zainspirowała Cię ta historia, chcesz czegoś więcej od życia, ale potrzebujesz kierunku, wsparcia, pomysłu - pobierz specjalny EBOOK (kliknij: TU ), który krok po kroku popchnie Cię do działania, Chyba już najwyższy czas, prawda ?!

Muszę Ci się przyznać, że trochę się napracowałyśmy przy przygotowaniu tego materiału. Jego celem jest przede wszystkim wsparcie tych wszystkich, którzy zdecydowali się ruszyć w świat i znaleźć gdzieś tam swoje miejsce. Jeśli masz wśród znajomych kogoś, komu warto podesłać ten tekst, skopiuj link i prześlij go mailem, Messengerem, albo udostępnij na Facebooku. Będę Ci bardzo wdzięczna ! Dziekuję ! 

A może chciałabyś opowiedzieć nam o swojej emigracji - sukcesach i porażkach ? Dać innym motywację do działania ? Zainspirować ? A może rozpromować swój biznes ? Zapraszamy do kontaktu - podziel się swoją historią ! Napisz do mnie na: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. albo przez Facebook/Instagram. 

POZOSTAŃMY W KONTAKCIE !

Ada Tomczak

Ten blog powstał ponieważ uważam, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Ja przewróciłam swoje życie do góry nogami. Wiem, co to brak sił, by podnieść się z łóżka. Ale wiem również, że wszystko co złe też się kiedyś kończy. Codziennie ryzykuję, działam, podejmuję wyzwania, by moje życie było takie, jak chcę: zdrowe, aktywne, szczęśliwe. Ty również możesz to zrobić.

Czytaj dalej... ]

Skomentuj

Upewnij się, że wszystkie wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) są wypełnione.

Na Facebook`u

Najczęściej czytane