Witaj! ZALOGUJ SIĘ

Wszechświat Cię wspiera

Pamiętam, że będąc jeszcze nastolatką słyszałam wielokrotnie, iż lepiej jest nie wypowiadać na głos swoich pragnień bo wtedy sie nie spełnia, że lepiej nie zapeszać. Ja jednak nie usłuchałam i wysyłałam we wszechświat intencje.  Jedną z nich była intencja związana z chęcią podróżowania, ale tez mieszkania w innym państwie.

Początkowo ta intencja nie była zbyt zakorzeniona, po prostu myśl, marzenie, później naprawdę zaczęłam bardzo tego pragnąc. Teraz gdy ktoś mówi mi, że nie wierzy, że coś sie uda, powtarzam: "wyślij intencje w wszechświat, a on Cię wysłucha". (nawet jeśli czasem to mu trochę zajmie, albo na początku nie do końca będzie po twojej myśli ;) Wiem, że dla wielu może to brzmieć magicznie, ale ja odczulam rezultaty tego w swoim życiu. 

Odkąd pamiętam czułam sie obywatelka świata. Uwielbiałam podróżować. Zazwyczaj z plecakiem, autostopem i nocując za pomocą coachsurfing'u. Moje serce przez dłuższy czas skradła Hiszpania. To tam zdecydowałam sie odbyć wymianę studencka, praktyki, a później zostałam przez jakiś czas m.in na wolontariacie oraz pracując dorywczo. Po powrocie do Polski, by ukończyć studia czułam, że nie usiedzę długo na miejscu. 

Zawsze denerwowały mnie stereotypy mówiące np. o szukaniu męża na Erasmusie itp. Ja miłości nie szukałam, a ona i tak mnie znalazła.

Mojego męża poznałam w Krakowie studiując na studiach magisterskich. Jest Włochem. Nigdy nie myślałam o zamieszkaniu na stale we Włoszech, jednak okazało się, że to właśnie będzie moje miejsce na ziemi.  

Wybieramy emigrację z różnych powodów - czasem jest to brak perspektyw, znudzenie, chęć zmiany, chęć odniesienia sukcesu. Czasem jednak emigracja wybiera nas. Tak było w moim przypadku. To nie była zaplanowana emigracja. To było coś, co nam się przytrafiło. Ale przecież to od nas zależy reakcja na to, co nam się przytrafia prawda?

“Choroba pokazuje ze szlachetne zdrowie jest darem, który łatwo można stracić. Kiedy śmierć grozi, że okradnie nas z życia, zaczynamy rozumieć jaki jest stan naszego posiadania - nie mamy nic. Ciało i umysł, życie i bliscy – wydaje nam sie ze posiadamy to wszystko.”
"Kłamstwa, którymi żyjemy" Jon Frederickson

Niektórzy z nas budzą sie z tej iluzji wcześniej inni później, inni żyją nią całe życie. Dopiero w momencie ciężkiej choroby dowiadujemy sie na czym tak naprawdę nam zależy i czego chcemy, co jest naszym priorytetem. Choroba dotknęła najbliżej mi osoby, ale tak naprawdę dotknęła także mnie jako współtowarzysza tej podróży. Podroży do źródeł zrozumienia życia i tego co dla mnie jest w nim ważne. 

Włochy stały sie moim domem, najpiew niecelowo, później z wyboru, wyboru podążania za głosem serca i miłością.

Początki mojej emigracji nie były łatwe. Włochy kojarzące sie z dolce vita okazaly sie w rzeczywistości miejscem wielu kontrastów i czasem trudnych do zrozumienia absurdów. Stopniowo jednak zaczęłam przekonywać sie do włoskiego stylu życia oraz czerpać radość z przebywania w tym kraju. Na swojej drodze poznałam wielu ludzi, którzy pomogli mi w odnalezieniu się w nowych realiach i którym jestem za to bardzo wdzięczna. Z całego serca wierze w moc “sisterhood” czyli kobiecej więzi i wsparcia. Uważam, ze jest to niezmiernie ważne na emigracji i dziękuje każdej z moich emigracyjnych sióstr za obecność i wsparcie.

Dzięki mojej emigracji do Włoch zaczęłam doceniać bardziej to co mam, a także cieszyć sie z małych rzeczy. Celebrować chwile z bliskimi, nie spieszyć sie i być uważna na to, co przynosi każdy kolejny dzień. 

Coachingiem zaczęłam zajmować sie już w Polsce, jednak dopiero będąc we Włoszech narodził sie we mnie pomysł na slow life coaching. To właśnie medytacja oraz praktyka uważności i wdzięczności pomogły mi w najtrudniejszych chwilach, gdy będąc sama na emigracji zmagałam sie z choroba męża. Dlatego też teraz pomagam kobietom miedzy innymi wprowadzić do ich życia medytacje, praktykę wdzięczności i uwaznoćci. 

"Podstawowa zaleta spowolnienia jest to, że człowiek odzyskuje czas i spokój potrzebne, by nawiązywać głębokie relacje – z ludźmi, kulturą,
pracą, naturą, z własnym ciałem i umysłem." 

Carl Honore, "Pochwala powolności. Jak zwolnic tempo i cieszyć się życiem"

Na swoim blogu kamilafrontino.com dziele sie swoimi przemyśleniami i zachęcam do refleksji w tematyce związanej z rozwojem osobistym, psychologią, coachingiem. Co jakiś czas organizuje bezpłatne wyzwania rozwojowe m.in:  “Podróż do źródeł kobiecej mocy”. Niebawem odbędzie sie kolejne wyzwanie “Jesienne osiedbanie” na które można zapisać się klikając w ten link: WYZWANIEOSIEDBANIE 

Na moim fanpage “Kamila Frontino Slow Life Coaching”staram sie motywować codziennie do rozwoju, dbania o siebie i swoje potrzeby a także uważnego przeżywania życia.  

Moim mottem jest: Życie jest podróżą a miłość tym co czyni tę podróż wartościową.”

Wierze w to, że to własnie miłość jest napędem w naszym życiu, ale nie tylko miłość do kogoś, także ta do siebie samego (a możne nawet przede wszystkim do siebie samego) i miłość do życia. Życie nie zawsze jest takie jakie chcemy, ale to od nas zależy, jak je przeżyjemy, zawsze mamy jakiś wybór.

Na koniec chciałabym Ci coś powiedzieć: Pamiętaj, że niezależnie od tego, co dzieje sie aktualnie w Twoim życiu wszechświat Cię wspiera, więc zapytaj siebie teraz jaka jest moja intencja? Czego pragnę właśnie teraz? Czego potrzebuję?

Wyślij tą intencje we wszechświat i poczekaj. 

Życze Ci wszystkiego dobrego w Twojej życiowej podróży!

Z pozdrowieniami dla wszystkich emigranckich sióstr, 

Kamila

 

HEJ ! ZACZEKAJ CHWILĘ ! 

Muszę Ci się przyznać, że trochę się napracowałyśmy przy przygotowaniu tego materiału. Jego celem jest przede wszystkim wsparcie tych wszystkich, którzy zdecydowali się ruszyć w świat i znaleźć gdzieś tam swoje miejsce. Jeśli masz wśród znajomych kogoś, komu warto podesłać ten tekst, skopiuj link i prześlij go mailem, Messengerem, albo udostępnij na Facebooku. Będę Ci bardzo wdzięczna ! Dziekuję ! 

Mam PREZENT, ale - uwaga ! - tylko dla osób, które chcą konkretów! Jeśli zainspirowała Cię ta historia, chcesz czegoś więcej od życia, ale potrzebujesz kierunku, wsparcia, pomysłu - pobierz specjalny EBOOK (kliknij: TU ), który krok po kroku popchnie Cię do działania, Chyba już najwyższy czas, prawda ?!

A może chciałabyś opowiedzieć nam o swojej emigracji - sukcesach i porażkach ? Dać innym motywację do działania ? Zainspirować ? A może rozpromować swój biznes ? Zapraszamy do kontaktu - podziel się swoją historią ! Napisz do mnie na: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. albo przez Facebook/Instagram. 

POZOSTAŃMY W KONTAKCIE !

Ada Tomczak

Ten blog powstał ponieważ uważam, że nigdy nie jest za późno na zmiany. Ja przewróciłam swoje życie do góry nogami. Wiem, co to brak sił, by podnieść się z łóżka. Ale wiem również, że wszystko co złe też się kiedyś kończy. Codziennie ryzykuję, działam, podejmuję wyzwania, by moje życie było takie, jak chcę: zdrowe, aktywne, szczęśliwe. Ty również możesz to zrobić.

Czytaj dalej... ]

Więcej w tej kategorii: « Pogoda na tort Cały ten chaos »

Skomentuj

Upewnij się, że wszystkie wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) są wypełnione.

Na Facebook`u

Najczęściej czytane